Prosto z Oscarów na ślubny kobierzec…

Dzisiejsza noc należała do złotego Pana zwanego Oscarem.

Już po raz 85 rozdano jedne z najważniejszych nagród filmowych.

Było wielkie rozczarowanie, ale i wybuchy niepohamowanej radości. Ja oczywiście, nie śpiąc po nocy, nie skupiłam swojej uwagi  na emocjach przeżywanych przez obecne na gali gwiazdy, a na kreacjach jakie miały na sobie. Marzę, żeby w niektórych sukniach zobaczyć Polskie Panny Młode w dniu ceremonii ślubnej. Tak, Tak – nie pomyliłam się. Zobaczmy zatem wybraną przez mnie wyjątkową piątkę oscarowych kreacji, kreacji, które idealnie nadawały by się w dniu ślubu.

Miejsce 5

źródło: thehollywoodgossip.com

Czarna suknia tiulowa wykładana kryształami.

Suknia, którą przyodziała Kristin Chenoweth przepięknie łączy styl księżniczki i baletnicy. Dzieło Tony Ward jest niezwykle spektakularne i rzucające się w oczy. Do ślubu idealnie nadawała by się wersja np. nude czy pudrowy róż.

Rewelacyjnie z tego typu suknią komponuje się koczek baletnicy. Elegancko, wytwornie i dziewczęco.

Miejsce 4

źródło: redcarpet-fashionawards.com

Przepiękna suknia projektu Oscara de la Renty. Idealny wybór projektanta na rozdanie nagród o tej samej nazwie :-) . Warto zwrócić uwagę na kolor kreacji. Ten odcień idealnie komponuje się z karnacją Amy Adams i kolorem jej włosów.

Nie chcesz iść w tradycyjnej bieli do ołtarza- wybierz odcienie szarości czy ziemistości.

Moje drogie Młode, zwróćcie również uwagę na fryzurę i dodatki jakie dobrała aktorka. Upięcie jest bardzo proste i lekkie, a dodatki (ich brak) idealnie wyważone. Kolczyki spełniły idealnie swoją rolę. Domknęły całą stylizację.

Jak łatwo zauważyć na tym przykładzie- „Mniej znaczy więcej!„.

Miejsce 3

źródło: stylefrizz.com

Ta kreacja wywarła na mnie ogromne wrażanie, ponieważ przede wszystkim idealnie pasuje do delikatnej urody Amandy Seyfried. Suknia w kolorze lawendowym z metką Mcqueen to doskonała propozycja dla Panien Młodych, którym marzy się ślub w plenerze, czy małym kościółku pełnym kwiatów.

I znowu zwróćcie uwagę na fryzurę Amandy. Wygląda jak by przed wyjściem na czerwony dywan zdjęła z siebie sweter z golfem ;-) . Potargane i odstające kosmki włosów dodają całej stylizacji delikatności, subtelności i dziewczęcości, a przy tym wcale nie odbiera jej elegancji.

Miejsce 2

źródło: thehollywoodgossip.com

źródło: dailymail.co.uk

Imponująca suknia zdobywczyni Oscara, Jennifer Lawrence, to dzieło Haute Couture Dior. Większość osób typuje tą ,wręcz typowo ślubną, suknię jako najlepszą kreację Oscarową, choć u mnie na drugim miejscu. Wiadomo, że sama objętość sukni nadaje jej wyjątkowości. Aktorka potrzebowała aż 3 miejsc na swój tren :-) . Bardzo interesujące jest stopniowe ułożenie sztywnego materiału na powierzchni tyłu. Takie warstwy materiału niewątpliwie wymagają opracowania strategii specjalnego poruszania się, z czym niestety nie do końca poradziła sobie Jennifer. Ale myślę, że nawet jeśli by spadła i całkowicie sturlała się ze schodów i tak suknia Diora dodała by całemu temu wydarzeniu gracji i szyku ;-) . Muszę jednak przyczepić się do jednej rzeczy…

Nie rozumiem dlaczego gorset sukni nie był dopasowany do sylwetki kobiety, która miała ją założyć na tak ważną okazję. Nie sądzę, żeby suknia była wypożyczona! Ewidentnie widać, że pod wpływem ciężaru dołu, gorset sukni obsuwał się. Pamiętajcie, że jeśli decydujecie się na gorsetową suknie ślubną, bardzo ważne jest, żeby góra była idealnie dopasowana do sylwetki. Tylko wtedy unikniesz ciągłego nerwowego podciągania sukni, co wygląda naprawdę kiepsko.

Miejsce 1

źródło: dailymail.co.uk

Boska, Boska, Boska. Sama klasa, szyk i elegancja. To jest mój numer 1. Ta nieziemska kreacja to również dzieło domu mody Dior. Przepiękna tkanina, super modna mieniąca się baskinka i niezwykle efektowny tren. Do tego wszystkiego jeszcze wersja White- czego chcieć więcej w dniu ślubu. Jedyne co bym poprawiła, to przeniosła bym baskinkę dosłownie o 5 cm do góry, co wpłynęło by pozytywniej na kształt szczupłej sylwetki Charlize Theron.

A teraz do wszystkich przyszłych Młodych, posiadających krótkie włosy i w stresie poszukujących pomysłu na fryzurę ślubną-

ultra krótkie włosy też mogą być bardzo eleganckie i kobiece!

A Wam jak podobały się Oscarowe kreacje? Wybrały byście jakiś model dla Siebie na suknię ślubną?

Suknia ślubna z białych cekinów

Dzisiaj wpadła w moje ręce najnowsza Viva z Nataszą Urbańską na okładce. Przeglądając zdjęcia z sesji natknęłam się na białą suknię wieczorową wykonaną z cekinów. Jest to suknia z metką nowej marki Muses, autorstwa Urbańskiej i Komornickiej.

W owej sukni wokalistka wystąpiła po raz pierwszy  19 stycznia na gali zorganizowanej z okazji 18-lecia pracy artystycznej Nataszy w teatrze Buffo.

Nie ukrywam, że góra sukni jakoś mnie nie zachwyciła (wygląda jak plażowe pareo zawiązane na szyi), jednak sama struktura materiału i dół mnie oczarował. To poddało mi myśl na stylizacje ślubne z białymi cekinami w roli głównej.

Jeśli jesteś Panną Młodą, której robi się niedobrze na widok standardowych i typowych sukien ślubnych z salonów, zastanów się nad tym wariantem. Efekt końcowy może przerosnąć Twoje najśmielsze oczekiwania.

Odpowiednią tkaninę, czyli tiul wyszywany cekinami znajdziesz np. w sklepach z tkaninami tanecznymi.

Możesz wybrać takie jakich użyła Natasza Urbańska do swojej sukni:

większe i luźniej przyszyte cekiny

lub

drobne cekiny- kółeczka, z pustym środkiem.

Jeśli chodzi o modele sukni możesz sobie pozwolić na szaleństwo, choć pamiętaj, że te bardziej proste formy w piękny sposób będą eksponowały samą ekstrawagancję materiału. Jeśli znajdzie się odważna Młoda, która będzie chciała wystąpić w dniu Swojego ślubu w cekinowej sukni ślubnej, niech pamięta, że cekiny nie lubią konkurencji. Nie próbuj wprowadzać kryształów czy innych dodatków.

A oto kilka cekinowych propozycji:

to wersja dla mniej odważnych (materiał rzadziej pokryty cekinami)

źródło: belleandchic.com

źródło: www.californiastyleonline.com

Nooo moje Drogie Młode…

Do odważnych Świat należy ;-)

 

Ślubne S.O.S- Romantyczna stylizacja ślubna Marty

Zobaczmy z jakim problemem zwróciła się do mnie, tym razem przesympatyczna Marta…
„Piszę, ponieważ od kilku tygodni mam coś na kształt mętliku w głowie spowodowanego moją ślubną stylizacją. Od razu zaznaczę – wizję mam :) Ma być romantycznie, elegancko i bez pompy. Suknia jest wybrana, wymaga tylko niewielkich przeróbek i jest to koronkowa suknia w kolorze śmietankowym . We włosach chcę mieć tylko prostą ozdobę, bez welonu, gdyż już sama suknia wydaje mi się strojna. Jak myślisz, jaką biżuterię powinnam do niej dobrać? Perełki czy może delikatny łańcuszek ze złota? A może zupełnie co innego? Jakie kolczyki wybrać? Długie czy raczej delikatne? Co myślisz na temat bukietu? Przesyłam też moje zdjęcie :) Moje włosy są teraz mniej rude a bardziej brąz, a długość włosów do ramion.
Będę bardzo wdzięczna za porady!
Pozdrawiam
Marta”
Droga Marto
(czuję się jak bym pisała sama do siebie ;-) .. )
Wpierw chciała bym Cię pochwalić za to, że, jak wspomniałaś na samym początku listu, masz wizję! Hura to już naprawdę bardzo dużo. Niestety wiele Panien Młodych ma wizję, a nawet ma ich kilka i niestety potem je łączy w jedną całość, co potrafi zakończyć się katastrofą. Twoja wymarzona stylizacja musi spełniać trzy warunki:
1. „elegancko”
2. „romantycznie”
3. „bez pompy”
Zacznę od końca. Według mnie to, że Twoja stylizacja ślubna ma być „bez pompy”, wcale nie jest jednoznaczne, że ma być bez tzw. „Jaja” ;-) . Najgorsze co mogła byś zrobić to budować Swój wizerunek ślubny z przekonaniem, że „bez pompy” znaczy to samo co „bez płciowo”.
Podejrzewam, że chcesz uniknąć stereotypowej pstrokacizny ślubnej i to jak najbardziej rozumiem. Pamiętaj jednak, że czasem właśnie zakładając komplety typu- nijakie kolczyki i do tego nijaki „naszyjniczek” ślubny (znienawidzone przeze mnie komplety pseudo ślubne) osiągniesz efekt, którego chcesz uniknąć.
Skupmy się na chwilę na sukni ślubnej, którą wybrałaś.
Suknia jest niezwykle dziewczęca i eteryczna. Kojarzy się z ciepłym wiatrem, rozgrzewającymi  promieniami słońca i łąką pełną kwiatów ;-) … I taka też powinna być Twoja stylizacja ślubna. Kiedy zobaczyłam zdjęcie przedstawiające Twoją osobę, od razu w mojej głowie pojawiła się wizja roześmianej dziewczyny, boso tańczącej wśród kwiatów, z rozwianym włosem i  romantycznym wiankiem na głowie.
(może, któraś z Was pomyśli: „Wariatka!!” ;-) , no cóż ale my artyści miewamy te swoje wizje)
Z racji, że ślubu nie bierzesz na pastwisku, to może wianek sobie darujemy, ale mam świetny pomysł co zamiast tego.
Niedawno odkryłam przepiękną biżuterię, która dopełni, jak i nie stworzy, każdą romantyczną stylizację ślubną. Za każdym razem kiedy oglądam poszczególne dzieła artystki Andrei Gleason z Texasu nie mogę wyjść z podziwu. Każda bransoletka, naszyjnik czy ozdoba głowy jest niepowtarzalna i robiona ręcznie.
źródło: thechicaboutique.com
Właśnie taka ozdoba, była by dla Ciebie rewelacyjna. Romantyczna, elegancka i niepowtarzalna. Jest tzw. przeze mnie „Jajo” ale i nie ma sztucznego nadęcia czy stereotypowej „pompy”. Tego typu ozdobę można zamówić również z Polski. Cena nie jest niska, bo ok 600 zł, ale Młodym, które powiedzą „nie warto tyle wydać na ozdobę”- powiem, że są w wielkim błędzie. Czasem warto kupić używaną czy tańszą suknię ślubną i uzupełniając ją przemyślanymi i droższymi dodatkami, stworzyć stylizację ślubną jak z okładki Vogue. Do takiej ozdoby i Twoich włosów świetnie będzie pasowało luźne upięcie o potarganym charakterze. Nie bój się, że jeśli Twoja fryzura ślubna będzie wyglądała nieco niesfornie i wyjdą z niej potargane kosmyki, to będzie nie elegancka. Nic bardziej mylnego. Wystarczy popatrzeć na fryzury modelek prezentujących najwspanialsze kreacje- chociażby suknie Zuhaira Murady.
A o to propozycja fryzury ślubnej z inną ozdobą.
i bardziej odważna propozycja…
źródło: thisisglamorous.com
Jeśli pójdziesz tym tropem gwarantuje Ci, że na ślubnym kobiercu będziesz wyglądała świeżo, niezwykle stylowo i romantycznie.
Przy takich wyrazistych ozdobach głowy rezygnujemy z dodatkowej biżuterii. Ewentualnie można by było się zastanowić nad bransoletą, ale kolczyki i wisior absolutnie odpadają.
Jeśli chodzi o bukiet, to powinien być równie lekki, jak cała stylizacja. Jeśli wprowadzisz do niej kolor np. pastelowo różowy (jak w przypadku pierwszej ozdoby włosów) przemyć ten kolor również w kwiatach. Twoja suknia ma kolor śmietankowy, więc pięknie będzie wyglądała kompozycja śmietankowo- różowego bukietu.
W zależności, w jakim okresie bierzesz ślub, możesz szukać kwiatów sezonowych. Bródno różowe piwonie pięknie skomponują się z tymi w odcieniach kremowych bądź z różami, a bukiet będzie delikatniejszy, niż  ten zrobiony tylko z róż.
Droga Marto,
mam nadzieję, że czujesz już co mi w duszy gra odnośnie Twojej stylizacji ślubnej i że ta melodia zainspiruje i Ciebie ;-)
Życzę Ci wszystkiego dobrego i powodzonka.
Ps. Mam nadzieję, że gdy już będziesz miała ten wielki dzień za sobą, to pochwalisz się zdjęciami przedstawiającymi Twoją stylizację ślubną.

Kryształy na powiece- pomysł na karnawałowy makijaż ślubny

źródło: jeddahbeautyblog.com

I stało się, mamy Nowy Rok- 2013.

Mam nadzieję, że moje życzenia świąteczne się spełniły i te z Was, które szukały inspiracji ślubnych, wzbogaciły się przez okres świąteczny masą nowych pomysłów, a te z Was, które miały przesyt przygotowań do Swojego ślubu, po prostu odpoczęły od tego tematu i nabrały dystansu.

Z racji, że mamy karnawał, być może, niektóre z Was, moje Drogie Młode, będą chciały zaszaleć ze Swoim makijażem ślubnym. Panie, które decydują się na zawarcie związku małżeńskiego w tym okresie mają większe przyzwolenie na cięższy makijaż, ponieważ większość ceremonii odbywa się już pod osłoną nocy (ok. 16 i tak jest już ciemno). Oczywiście nie chodzi o to, żeby zrobić z siebie Drak Quinn, ale delikatny błysk nie tylko w oku, ale i na oku urozmaici nie jedną stylizację ślubną ;-) .

Jednym z najfajniejszych sposobów na wprowadzenie szaleństwa w swój makijaż ślubny jest przyklejenie maleńkich kryształów. Mamy dwie możliwości ich zamocowania. Jedna to taka, że kupujemy pojedyncze kryształy i jeden po drugim przyklejamy na klej do sztucznych rzęs, tworząc upragnioną linię. Drugi sposób, to kupienie gotowego łuku sztucznych rzęs, który przyozdobiony jest już kryształami.

World’s Finest Mink Eyelashes
www.minkvixen.com

Rzęsy firmy Mink jeszcze do niedawna były dostępne wyłącznie dla wielkich gwiazd takich jak Jennifer Lopez czy Madonna. Obecnie można je zamówić na stronie firmy, choć cena łuków przyozdobionych kryształami jest na mocno gwiazdorskie portfele ;-) (ok 280 $ za parę). Jeśli chodzi jednak o samą jakoś i wygląd rzęs- rewelacja. Najlepiej określiła to sama Heidi Klum: ”Mink eyelashes give you Bambi lashes”, a która z Nas nie marzy o spojrzeniu Bambi ;-)

W tym sezonie marka Dior zaprezentowała makijaż na wiosnę 2013, który opierał się głównie na bogatych zdobieniach kryształami.

źródło: fadykataya.wordpress.com

źródło: beautyeditor.ca

źródło: tumblr.com

Takie makijaże są niezwykle ciekawe, ale nie jedna z Was pewnie puknie się w głowę i zada pytanie:” Gdzie ja w takim makijażu do ślubu?”… ;-) Konkretnie taki ślubny „look”, mogła by przybrać chyba tylko Lady Gaga, ale poniżej prezentuje Wam, moje własne kryształowe wersje makijażu ślubnego

źródło: LALALUNA make up- by Marta Kuśmierek

Ta wersja jest nieco odważniejsza, ponieważ kryształy są większego rozmiaru, a tło stanowi mocniejszy makijaż smokey. Taki makijaż ślubny będzie idealnie komponował się z klasycznym, gładkim upięciem. Jeśli zdecydujesz się na opalizujące kryształy, zrezygnuj z biżuterii i dodatkowych ozdób. Kryształy na powiekach są biżuterią samą w sobie. Moja druga propozycja jest subtelniejsza, choć w powiązaniu z soczystym makijażem ust, rozpali nie jednego do czerwoności…

źródło: LALALUNA make up- by Marta Kuśmierek

Czarna kreska zrobiona z maleńkich, czarnych kryształków jest bardzo pracochłonnym dziełem, choć niezwykle widowiskowym. Pięknie komponuje się ze stylizacjami ślubnymi w stylu retro.

Przezroczyste, opalizujące czy czarne… niezależnie jaki kolor kryształów wybierzesz, najważniejsze jest, żeby były wysokiej jakości. Kryształ musi błyszczeć na powiece Panny Młodej, a nie zakryć ją plastikiem.

Zdrowych i Wesolych Świąt Bożego Narodzenia

źródło: intimateweddings.com

Kochane Moje Młode!

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę Wam i Waszym drugim połówkom wszystkiego co najlepsze.

Niech ten wspaniały, świąteczny okres będzie dla Was chwilą, w której naładujecie Swoje akumulatory. Dla tych, które szukają ślubnych inspiracji, niech ten czas będzie nimi przepełniony. Dla tych, które mają dosyć planowania ślubu i całego zamieszania, niech czas spędzony przy Wigilijnym stole pozwoli na złapanie do wszystkiego dystansu i zapoczątkuje nową erę pozytywnego nastawienia ;-) .

Zdrowych, Radosnych i Rodzinnych Świąt

życzy

Marta Kuśmierek

LALALUNA

Ps. A w prezencie kilka świątecznych inspiracji ;-)

źródło: clickweddingideas.com

źródło: greenweddingshoes.com

źródło: thecityrooms.co.uk

źródło: bellethemagazine.com

Ślubne S.O.S- Fryzura ślubna z niesfornych włosów Edyty

źródło: projectwedding.com

Tym razem napisała do mnie Edyta, która ma dwa zmartwienia…

Droga Lalu,

„W lipcu 2013 biorę ślub i wiem, że mam jeszcze dużo czasu, ale są dwie sprawy, które spędzają mi sen z powiek ( a w zasadzie jedna wspólna). Mój przyszły mąż jest ode mnie niższy. Zastanawiam się co mogę zrobić, żeby obniżyć się optycznie, a przynajmniej się nie podwyższać. Drugi problem mam z fryzurą ślubną. Mam okropne włosy. Kręcą się i puszą. Myślałam, żeby wyprostować je żelazkiem i jakoś upiąć, ale totalnie nie mam pomysłu. Będę wdzięczna za poradę”

Pozdrawiam serdecznie Edyta

Droga Edyto,

Zacznę wpierw, od opisania Twojej sylwetki i wyboru odpowiedniego modelu sukni ślubnej. Twoja figura to klasyczny kielich.

Szerokie ramiona, wąska talia i takie same biodra. Najlepszym wyjściem będzie wybranie sukni ślubnej w kształcie litery A. Po pierwsze pięknie wyrzeźbi Twoją talię, a dodając objętości w okolicy bioder, wyrówna dysproporcję sylwetki. Dodatkowy nacisk ciężkości na dół sukni spowoduje optyczne ściągnięcie sylwetki, co odejmie Ci  kilka centymetrów wzrostu, a na pewno odciągnie uwagę obserwatorów od różnicy wzrostu pomiędzy Twoim Narzeczonym. Do tego typu sukni możesz założyć subtelne i eleganckie baleriny. Ich czubeczki delikatnie będą wystawać z pod sukni podczas poruszania się, a Ty zachowasz komfort fizyczny i psychiczny ;-) .

źródło: http: bridesdream.info

Teraz sprawa włosów. Piszesz, że masz „okropne włosy”? Na pewno tak nie jest ;-) . Po prostu mają swój osobisty urok i muszą „żyć własnym życiem” ;-) . Oznacza to, że nie warto z nimi walczyć. Jeśli się kręcą i puszą, to wykorzystaj to i stwórz romantyczną i rozwianą fryzurę. Prostowanie włosów jest w takim przypadku bardzo ryzykowne. Lipiec to okres kiedy może być bardzo gorąco, jak i deszczowo i wilgotno. Zarówno jeden jak i drugi scenariusz pogodowy nie sprzyja niesfornym puklom. Fryzura ślubna z wyprostowanych włosów po złapaniu wilgoci, bardzo szybko może stracić swoją formę. Najlepszym wyjściem będzie zakręcenie włosów na grubszą lokówkę i  luźne i niskie upięcie ich na karku. Nawet jeśli wypadnie Ci w trakcie uroczystości jakiś niesforny kosmyk, to doda Ci to jeszcze więcej uroku. Co więcej, niskie upięcie nie doda Ci zbędnych centymetrów- a o to przecież Nam chodzi ;-) .

źródło: hairstylesweekly.com

Droga Edyto,

pamiętaj, że Twój wysoki wzrost i Twoje kręcone włosy to atut.

Musisz je tylko zaakceptować i umiejętnie wykorzystać.

Mam nadzieję, że choć trochę naprowadziłam Cię na dobry trop.

Głowa do góry ;-) i Wszystkiego dobrego

Pozdrawiam

LALALUNA

Ps. Moje Drogie Młode, o podobnych problemach, piszcie o Swoich wątpliwościach i dylematach i komentujcie jak zamierzacie je rozwiązać.

HuHuHa w Płaszczu Ślubnym zima nie jest taka zła ;-)

źródło:

 

Zaczął się Grudzień- miesiąc świąteczny, radosny i pełnej harmonii. Miesiąc w, którym wiele z Was planuje wziąć ślub. Ja osobiście nie wyobrażam sobie siebie na ślubnym kobiercu, kiedy biel śniegu miała by się zmywać z bielą mojej ślubnej stylizacji ;-) . Być może fakt, że jestem mega zmarźluchem, również wpływa na to negatywne nastawienie.  Uważam jednak, że biorąc pod uwagę  zimowy ślub, to grudzień jest najpiękniejszym miesiącem. Wszystko jest wtedy pięknie oświetlone, udekorowane i po prostu wyjątkowe. Są jednak również pewne utrudnienia. Niestety często „hulający” mróz, mocno ogranicza spełnianie naszych marzeń dotyczących stylizacji ślubnej. Panny Młode podążające do ołtarza w miesiącach letnich, nie muszą martwić się, że zmarzną.Tym bardziej nie rozumiem faktu przywdziewania w cieplejsze dni, mało wyrafinowanych i psujących urok każdej sukni ślubnej, bolerek. Nie raz słyszałam od swoich Panien Młodych, że obawiają się reakcji księdza, udzielającego ślubu i dlatego w popłochu,na ostatnią chwilę, szukają byle czego, tak by tylko zasłoniło gołe partie ciała. Wróćmy jednak do naszych Królowych Śniegu. Planując swój zimowy wizerunek ślubny, koniecznie musisz zastanowić się jak przejść z samochodu do ołtarza i nie zamarznąć ;-) . Co prawda każdej uroczystości zaślubin towarzyszą ogromne emocje, które działają jak istny kaloryfer,jednak nie możemy ryzykować, że zanim dojdziemy do ołtarza zaczniemy smarkać. Ważne jest, żeby okrycie wierzchnie było przemyślane i dobrane, tak samo jak suknia ślubna.

Jeśli Twoja suknia ślubna jest gładka i prosta, możesz zaszaleć i założyć dopasowany płaszcz, przyozdobiony różnymi elementami. Suknie typu rybka, syrenka i inne dopasowane i proste modele nie będą się odznaczały pod dopasowanym okryciem wierzchnim.

Możesz wybrać prosty fason płaszcza np. w kolorze ecru (kupisz go w bieżących kolekcjach płaszczy damskich) i przyozdobić jego górę za pomocą ozdobnego kołnierza np. koronkowego. Element ozdobny może być wykonany z tkaniny, z której uszyta jest suknia ślubna.

Żeby płaszcz był cieplejszy, można koronkę podbić grubszą tkaniną bazową.

źródło: ioffer.com.sg

Jeśli marzy Ci się stylizacja ślubna w stylu Hollywood, załóż na Swoje ramiona białe futro. Zasada jest jedna: Futerko zdarte z pluszowego misia nie wchodzi w grę. Oczywiście jestem zwolenniczką sztucznych futer, ale tych nowych, świeżych i dobrej jakości.


Ciekawym i eleganckim wyjściem jest futro z strusich piór. Prezentuje się fenomenalnie zarówno w wersji płaszcza jak i etoli.

źródło: lyst.com

źródło: ioffer.com.sg

Pamiętajmy, że tego typu pierzaste i puchate okrycia wierzchnie dodają nam objętości. Jeśli nie przepadasz za Swoimi kilogramami i ciałkiem- wybierz proste i gładkie formy.

źródło: bridalwave.tv

Płaszcze o rozkloszowanym dole idealnie zgrają się z sukniami ślubnymi o kształcie litery A.

źródło: style.uk.msn.com

Mam nadzieje moje Drogie Młode, że pokazałam Wam różne możliwości okrycia i ogrzania się w dniu zimowego ślubu. Zastanówcie się czy naprawdę musicie zakładać te zniekształcające kobiecą sylwetkę i odbierające uroku każdej sukni ślubnej- bolerka. ;-)

źródło: pl.ioffer.com

Panna Młoda jak z Bajki

źródło:http://moniquelhuillier.com/

Wiele przyszłych Panien Młodych marzy, aby w dniu Swojego ślubu wyglądać jak królewna. Niestety zdarza się również tak, że podczas realizacji tej wizji w konsekwencji kobiety przeistaczają się w „królowe bazaru”.

źródlo: dailymail.co.uk

Jeśli, któraś z Was oglądała program telewizyjny o wielkich weselach cygańskich- to wie o czym mówię ;-) . W tamtej kulturze jest to efekt zamierzony, w naszej niestety uboczny ;-) .

Jeśli chcesz wyglądać jak królewna z bajki, a nie z koszmaru, trzymaj się 4 zasad.

1.Księżniczkowa” suknia ślubna może być bardzo obszerna, składająca się z wielu warstw, jednak materiał, z którego zostanie uszyta powinien być szlachetny i wysokiej jakości. Sztuczna tafta wyglądająca jak cerata, nie będzie prezentowała się za dobrze

2. „Księżniczkowa” suknia ślubna może być bardzo bogata w ozdoby. Jeśli materiał ozdobiony jest cekinami, koronką czy kryształami- zrezygnuj ze zbędnej biżuterii. Z zestawami biżuterii z salonów sukien ślubnych (kolczyki, cienki naszyjnik i cienka bransoletka) możesz dać sobie spokój

3. „Księżniczkowa” suknia ślubna najlepiej będzie prezentowała się z prostymi i eleganckimi upięciami. Niski kok czy kok baletnicy to świetny wybór. Rozpuszczone włosy zaczesane na bok mogą stworzyć kompozycję przesadną i ciężką.Taka stylizacja włosów kojarzy mi się  z typowym (w złym tego słowa znaczeniu) Amerykańskim stylem.

4. „Księżniczkowa” suknia ślubna lubi towarzystwo wyrazistego makijażu. Makijaże typu „makeup no makeup” są za ubogie do tego typu stylizacji i spowodują, że Twoja buzia zniknie w ilości materiału. Bardzo eleganckim wyjściem jest makijaż typu beauty. Delikatne „przydymienie” oka, nada całej stylizacji elegancji i kobiecości.

źródło: http://moniquelhuillier.com/

Projektantka Monique Lhuillier jest artystką, która tworząc swoje kreacje, opiera się właśnie na wizji Panny Młodej, jako księżniczki. Jej suknie ślubne są dla kobiet, które w tym ważnym dniu chcą czuć się jak królewny. W kolekcji na 2013 dominuje subtelny błysk i tkaninowy przepych.

źródło:http://moniquelhuillier.com/

Jednym z elementów powtarzających się w wielu modelach sukni, są duże kokardy.

źródło: http://moniquelhuillier.com/

Ta wspaniała kolekcja pokazuje, że nawet jeśli ubierzemy się w dniu ślubu w cekiny, możemy wyglądać elegancko i w dobrym guście. Oczywiście warunkiem jest spełnienie wszystkich powyższych zasad.

No to do dzieła moje Drogie Panie- nie bójcie się spełniać Swoich „księżniczkowych” marzeń ;-) .

Ślubne S.O.S- odpowiedni makijaż ślubny dla Klaudii

Dziś przedstawiam Wam „wołanie o pomoc” nadesłane przez uroczą Pannę Młodą.

Witam serdecznie!

Suknię mam już wybraną, dodatki do niej mniej więcej też, toczę boje z mamą, która za nic na świecie nie chce przekonać się do bukietu z hortensjami
Ale to nic, w porównaniu z tym, co spędza mi sen z powiek. Otóż nie mam pojęcia, jaki makijaż wybrać. Nigdy nie potrafię zrobić sobie dokładnej analizy kosmetycznej, waham się pomiędzy typem Pani Zimy, a Latem. Nie chcę makijażu „no make up”, bo źle się w nim czuję, a na dodatek na co dzień podkreślam dosyć mocno oczy ( coś w stylu Mili Kunis). Bardzo proszę o radę.

Pozdrawiam,
Klaudia 

Droga Klaudio,

Na początku chciałam powiedzieć, że jestem z Ciebie bardzo dumna. Nawet nie wiesz jak bardzo cieszą moje oko takie listy jak Twój. Spójność, zdecydowanie i chęć realizowania konkretnej wizji stylizacji ślubnej. Ktoś mógł by zarzucić, że po co pomagać i odpowiadać na list Panny Młodej, która już wszystko wie i ma zaplanowane? Bardziej przyda się rada tej, co nic nie wie i znalazła się w przysłowiowej kropce. Jednak u takich kobiet jak Klaudia sukces jest już tak blisko, że było by naprawdę przykro popsuć wszystko jednym złym posunięciem. W tym przypadku chodzi o makijaż ślubny. Zanim jednak rozwinę ten temat chciała bym nawiązać do pierwszych słów Twojego listu. W przygotowaniach wizerunku ślubnego każdej Panny Młodej bardzo często biorą udział różne osoby. Najczęściej są to mamy, teściowe, siostry, świadkowe czy przyjaciółki. Chcąc sprostać wymaganiom i wyobrażeniom najbliższych nam pań, zapominamy nie raz, o czym tak naprawdę marzymy, My same. Jeśli chodzi o Nasze kochane Mamy, często nie nadążają za nowymi trendami w modzie i stylizacjach ślubnych. Kto by pomyślał, żeby np. zastosować czerń- kolor żałobny, w dodatkach ślubnych, czy wręcz wykorzystać go jako kolor przewodni wesela? ;-) … Tak samo Twojej mamie hortensja może kojarzyć się z typowo wiejskim kwiatem ogrodowym, który jest za mało dostojny i elegancki, żeby znaleźć się w bukiecie ślubnym. Przy czym sprawa wygląda zupełnie inaczej.

Ten uroczy kwiat, pięknie komponuje się z innymi okazami, tworząc dla nich tło i tak jak by wypełnienie całego bukietu. Z Twoją  suknią, najlepiej będzie komponował się pełny bukiet, z dużej ilości kwiatów. Piękny i okazały bukiet, można również stworzyć z piwonii i co ważniejsze znajdziesz je w blado różowym kolorze.

źródło: thesweetestoccasion.com

źródło:elizabethannedesigns.com

 Myślę, że Twoja mama na pewno chce dla Ciebie jak najlepiej, jednak musi pamiętać, że to jest Twój najważniejszy dzień i ważne jest, żebyś stojąc  przed ołtarzem skupiła się na Swoim przyszłym mężu, a nie na myśli:” Czemu nie mam Swoich wymarzonych hortensji w bukiecie, tylko jakieś same nudne róże?” ;-)

Wróćmy jednak do najważniejszej części Twojego listu. Kiedy po kolei ukazywały mi się zdjęcia, które mi nadesłałaś:

     A)   SUKNIA ŚLUBNA

B) UPIĘCIE ŚLUBNE

…i w końcu Twoja urocza buzia (prezentowana na początku), wiedziałam, że ta stylizacja wymaga wisienki na torcie.

Dla mnie tą wisienką będzie podkreślenie Twojej subtelnej urody, właśnie makijażem. Bardzo się cieszę, że odnajdujesz się w jego mocniejszym wydaniu, ponieważ właśnie taki Ci zaproponuję. Nie przejmuj się, że nie możesz jednoznacznie określić Swojego typu urody. Już dawno odeszło się od jednoznacznego kategoryzowania kobiet na cztery pory roku. Powstały nawet analizy, w których typów jest znacznie więcej. Spowodowane jest to tym, że każda z nas jest zupełnie inna i również co innego chce podkreślić czy wydobyć poprzez makijaż. Skupiłam się na kolorze Twojej tęczówki. Na zdjęciu nie widać jednoznacznego koloru i myślę, że również w rzeczywistości mieszają się w Twoim oku odcienie zieleni i brązu. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie dla Ciebie makijaż typu beauty. Cały artykuł na jego temat znajdziesz w poprzednich wpisach. Przypomnę, że jest to makijaż najczęściej stosowany przez wielkie gwiazdy i szczególnie uwielbiany przez brunetki i szatynki.

Oparty na różnych odcieniach brązu, pięknie podkreśla oko i wydobywa jego głębie. W Twoim przypadku zastosowała bym brązy z większą zawartością czerwonego pigmentu (czyli tak jak by szły w stronę dzikiego wina, ale nadal brąz). Dzięki takiemu zabiegowi wydobędziemy wspaniały zielony kolor tęczówki. Postaw również na mocno podkreślone rzęsy. Zagęść je kępkami i starannie wytuszuj. Przy odpowiednim cieniowaniu ruchomej powieki i kącika zewnętrznego ciemnym brązem i rozświetleniu wewnętrznego kącika i powierzchni pod łukiem brwiowym, Twoje oko dodatkowo się powiększy. Do rozświetlenia możesz użyć pudrowego, transparentnego koloru różowego. Masz piękne i kształtne usta. Wystarczy obrysować je konturówką w kolorze nude i nałożyć delikatny błyszczyk również w kolorze cielistego różu.

Nie bój się intensywności.

Jeśli wykorzystasz brązy, Twój makijaż będzie konkretny, ale nigdy tandetny.

Droga Klaudio, mam nadzieję, że choć trochę rozwiałam Twoje wątpliwości. Jestem przekonana, że na ślubnym kobiercu będziesz wyglądała fenomenalnie, a kiedy ten piękny dzień będziesz miała już za Sobą, podzielisz się z Nami choć jednym małym zdjęciem przedstawiającym Twoją stylizację ślubną.

Życzę Wszystkiego co najlepsze i Pozdrawiam serdecznie

Marta

LALALUNA

Rzęsy jak firany- przepis na ultra kobiecy makijaż ślubny

źródło: elliemakeup.com.au

Podczas wykonywania jednego z moich ostatnich makijaży ślubnych, skojarzyłam pewien fakt- chyba jestem uzależniona od sztucznych rzęs ;-) . Wiem, że brzmi to dziwnie, ale taka jest prawda. Jeśli wykonuję makijaż mający za zadanie upiększyć kobietę, bo pomijam makijaże beauty czy fashion – czyli te typowo artystyczne, to prawie zawsze coś do tego oka muszę przykleić ;-) . Pod moje pędzle trafiają różne kobiety, jedne są bardzo odważne i marzą o gwiazdorskich makijażach, inne boją się nowinek i eksperymentów z własnym wizerunkiem. Wszystkie mają jednak wspólną cechę- chcą wyglądać jak najlepiej. Rzęsy w makijażu oka są kluczowym elementem. Można się o tym przekonać w bardzo prosty sposób. Wystarczy nałożyć warstwę maskary, by Nasza twarz nabrała zupełnie innego wyglądu. Oko nie umalowane wygląda na mniejsze i mdłe, a buzia jest niewyraźna i mało kobieca

źródło: valinasalondayspa.com

Wiedziały o tym już Nasze kochane Babcie, aplikując na rzęsy specjalny czarny tusz (w pudełeczku) i precyzyjnie powtarzając tą czynność kilkakrotnie. Warstwa była naprawdę gruba. Wróćmy jednak do łatwo dostępnych już w dzisiejszych czasach sztucznych rzęs. Wiele z moich klientek chce na ślubnym kobiercu wyglądać zarazem świeżo i młodzieńczo, jak i wyraziście i kobieco. Nie powiem, że „takie rzeczy tylko w Erze” :-)   ponieważ znalazłam znakomite rozwiązanie na taki ” look”.

Moja recepta to: lekki i świetlisty makijaż całej twarzy i oka, a jako główny, cięższy element- firana rzęs.

źródło: rockmywedding.co.u

Rzadko się zdarza w dzisiejszych czasach, żeby Panna Młoda sama malowała się do ślubu, ale zakładając, że taka sytuacja już by zaistniała, to poleciła bym wykonanie właśnie takiego makijażu. Warto poćwiczyć wcześniej przyklejanie rzęs lub poprosić inną odważną kobitkę  ;-)

Jak w skrócie wykonać taki makijaż:

1. Przygotuj cerę do wykonania makijażu. Pamiętaj, że po każdym kontakcie z wodą powinnaś zastosować tonik, który wyrówna Ph twojej skóry. Następnie nałóż odpowiedni do swojej cery krem i wykonaj delikatny masaż. Krem powinien mieć lekką konsystencję i szybko się wchłaniać.

2. Nałóż na skórę twarzy odpowiednią bazę pod makijaż. Może być po prostu popularna baza silikonowa lub baza specjalistyczna np. zielona, która zniweluje zaczerwienienia spowodowane np. popękanymi naczynkami.

3. Nałóż podkład o odpowiednim odcieniu. Nie powinien być ani za jasny, ani za ciemny. Odcienie sprawdzaj w świetle dziennym, nakładając je na okolice żuchwy. Pamiętaj że podkład musi przetrwać całą noc i przezwyciężyć pot i łzy. Po dokładnym rozprowadzeniu podkładu, możesz nałożyć korektor. Ten mocno kryjący zastosuj punktowo na wypryski i zaczerwienione miejsca, a ten rozświetlający pod oczami, w miejscu zasinień. Na koniec koniecznie wykończ makijaż twarzy pudrem. To utrwali makijaż i pozwoli Ci w bezpieczny sposób nałożyć kolejne kosmetyki , takie jak bronzer i róż, bez obawy, że powstaną placki. Ciemniejszy puder brązujący nałóż na miejsca, które chcesz po prostu zgubić (dokładniej o takich magicznych rzeczach. jak np. modelowanie twarzy, kiedy indziej). W takim makijażu bardzo ważna będzie również świetlistość, dlatego koniecznie musisz użyć rozświetlacza. Nałóż go na szczyty kości policzkowych. Na koniec soczysty odcień różu na policzki.

4. Całą powierzchnię oka przygotuj pod makijaż. Możesz nałożyć na nią podkład, korektor lub specjalistyczne bazy pod cienie. Następnie całość pokryj tym samym rozświetlaczem, który użyłaś do policzków. To pięknie otworzy twoje oko i doda mu świeżości. Dla bardziej wprawionych w makijaże, Panien Młodych, polecam nałożenie jeszcze jednego ciemniejszego koloru cieni- odcienie ziemistości lub naturalnych brązów, w załamaniu powieki. To pozwoli nam wyprofilować oko do pożądanego kształtu.

5. PUNKT KULMINACYJNY- SZTUCZNE RZĘSY:

Możesz zdecydować się na kępki lub cały łuk.

Zalety kępek:

-łatwiejsze w aplikacji

-wyglądają bardzo naturalnie

-różne długości kępek pozwalają na uzyskanie pożądanego kształtu oka

-w razie awarii (stosując dobry klej, mi nigdy się to nie zdarzyło) odpadnie nam tylko kępka, co drastycznie nie wpłynie na nasz makijaż.

Wady kępek:

-jeśli chcemy, żeby efekt był spektakularny musimy uzbroić się w cierpliwość i gęsto pokleić kępki

Zalety całego łuku:

- po przyklejeniu jednego paska efekt jest od razu spektakularny

- możemy wybierać gęstość rzęs (od cienkich i bardzo naturalnych pasków, po czarne firany)

- dla wprawionych szybsza aplikacja

Wady całego łuku:

- ciężko przykleić samemu, trzeba starannie przykleić blisko rzęs aby uniknąć efektu dwóch linii rzęs

-trzeba dobrze wybrać model, ponieważ niektóre wyglądają sztucznie

-kiedy odklei nam się jeden z rogów, a nie będziemy miały przy sobie kleju, może być problem

foto źródło: pinterest.com

Ja zawsze polecam wytuszowanie sztucznych rzęs, ponieważ to pozwoli na sklejenie się naszych rzęs z tymi doczepionymi, a w rezultacie uzyskanie bardziej naturalnego efektu.

6. Na koniec dobrze jest poprowadzić czarną kreskę eyelinerem bądź cieniem. To pozwoli zatuszować punkty klejenia i optycznie doda rzęsom  gęstości.

7. Wyczesz i, jeśli to konieczne, podkreśl brwi. Nałóż na usta błyszczyk w kolorze nude lub delikatnego różu i…… makijaż gotowy!

Już jakiś czas temu zapanowała moda na klejenie rzęs metodą 1:1. Nie była bym sobą, gdybym krótko nie wyraziła swojego zdania na ten temat. Powiem tak: szczerze odradzam! Po pierwsze bardzo niszczy rzęsy. Po drugie, jeśli  zagęścimy i przedłużymy rzęsy na stałe, to nie będzie spektakularnego efektu w tym najważniejszym dniu. Po trzecie, takie rzęsy często wyglądają mało naturalnie i dają efekt ciężkiego oka. Lepiej skorzystać z metod, które pozwolą na przeistoczenie się w królową jednej nocy, bo zawsze w razie złego samopoczucia, sztuczne części można łatwo odkleić następnego dnia ;-)

Moje Drogie, niezależnie czy wybierzecie kępki czy cały łuk, pamiętajcie, aby nie wkroczćł w sferę teatralną!!…. no chyba, że taki jest zamysł Waszej wymarzonej stylizacji ślubnej ;-)

źródło: dipity.com

 Strona 1 z 4  1  2  3  4 »